Izraelskie Neverending Story

Zanosi się na to, że niedługo już po raz trzeci odbędą się w Izraelu wybory parlamentarne. Chociaż Niebiesko-Biali zwyciężyli we wrześniu z Likudem, to nie udało się im uformować większościowej koalicji wyborczej. Minął już określony przez izraelskie prawo okres, w ciągu którego Beni Ganc mógł przedstawić skład rządu prezydentowi Rivlinowi. Oznacza to, że do 11 grudnia dowolna grupa 61 posłów Knessetu może przedstawić prezydentowi propozycję rządu. Nie oznacza to jednak, że to się uda.

Zagrożenie trzecimi wyborami parlamentarnymi, które miałyby się odbyć 10 Marca (lub w następujących po tej dacie tygodniach) świadczy o poważnym kryzysie izraelskiej demokracji. Dwa największe bloki – Likud i Niebiesko-Biali – nie mogą się porozumieć w kwestii rządzenia krajem, chociaż ich programy polityczne nie są wcale takie od siebie różne. Polskie media często sprowadzają to do informacji, że Likud jest partią prawicową, podczas gdy Niebiesko-Biali blokiem centro-lewicowym lub nawet lewicowym, choć bliższe prawdzie byłoby uznanie, że obie partie mieszczą się po prawej stronie centrowego spektrum poglądów. Główną różnicą między partiami jest podejście do zarzutów korupcyjnych i pozycji premiera Netanjahu, którego Niebiesko-Biali chcieliby usunąć z politycznej sceny.

Dzisiaj trwają rozmowy między negocjatorami obu ugrupowań, w celu ustalenia potencjalnego rządu koalicyjnego. Wstępne ustalenia mają doprowadzić do powstania rządu, którego premierem przez kilka pierwszych miesięcy miałby być Bibi, po czym nastąpić miałaby dwuletnia kadencja Beniego Ganca. Następnie funkcję premiera miałby odbyć lider Likudu, czy to Benjamin Netanjahu, czy też jego następca, gdyby partia zdecydowała się na wybór nowego przewodniczącego.

Same rozmowy nie są jednak jeszcze gwarancją, że uda się osiągnąć porozumienie. Zwłaszcza, że przy stole z pewnością poruszony zostanie temat, który doprowadził w ogóle do powstania takiej koalicji jak Niebiesko-Biali. A dla Likudu pozycja Netanjahu jest na tyle ważna, że będą jej bronić jak niepodległości. Jeśli dojdzie do kolejnych wyborów to sytuacja wzajemnych oskarżeń i braku zaufania może pogrążyć izraelski parlamentaryzm na długi czas.

Może Ci się również spodoba

Dodaj komentarz

Twój adres email nie zostanie opublikowany. Pola, których wypełnienie jest wymagane, są oznaczone symbolem *