Stosunkowo Najbliższy Wschód

Jak pewnie część z Was wie, mieszkamy na codzień w Krakowie. Właśnie tutaj, jak i w wielu innych miejscach w Polsce, na każdym kroku można napotkać elementy, widoczki, budowle, ornamenty przywodzące na myśl Bliski Wschód. Dziś uchylimy rąbka tajemnicy gdzie warto się porozglądać by samodzielnie odkryć zupełnie inny obraz Miasta Królów! 

Dom Turecki – róg ulic Długiej i Pędzichów 

Źródło zdjęcia: Wikipedia

Źródło zdjęcia: Flickr

Zaczynamy od Domu Tureckiego – gdy spojrzycie w górę, u jego szczytu dostrzeżecie wieżyczki kropka w kropkę przypominające minarety. Niestety! Ze szczytu nie zaśpiewa do nas muezin.

Kamienica ta została wybudowana w roku 1885, a więc liczy sobie już ponad 130 lat. Pierwotnie miała jedynie dwa piętra, w roku 1910 została rozbudowana na życzenie jej ówczesnego właściciela, Artura Teodora Rayskiego i wtedy nabrała owego bliskowschodniego charakteru, Co ciekawe, architektem odpowiedzialnym za rozbudowę kamienicy był znany Krakowianin żydowskiego pochodzenia, Henryk Lamensdorf, słynny także ze swych wielu późniejszych projektów, między innymi synagog, zakładu opiekuńczego dla żydowskich sierot czy siedziby gminy żydowskiej przy ulicy Skawińskiej. 

Artur Teodor Rayski był uczestnika powstania styczniowego i oficerem armii osmańskiej w Turcji. Jak głosi legenda, podczas jedej ze swych podróży Artur poznał piękną Egipcjankę, którą pokochał z wzajemnością od pierwszego wejrzenia i przywiózł ze sobą do Grodu Kraka. Jako że dama tęskniła za swym lokalnym krajobrazem, specjalnie dla niej Rayski nakazał wybudowanie wieżyczek, aby przypominały jej ojczyznę. Oburzeni sąsiedzi mieli w odwecie ustawić przed budynkiem figurę Matki Boskiej, która wciąż dziś przed budynkiem stoi…

Cała historia, mimo że wspaniała, jest niestety tylko legendą. Autor bloga Kraków według Świętoszka zwraca uwagę, że żoną Pana Artura Rayskiego była Józefa z Seroczyńskich, polska katoliczka, której podpis widnieje na planach kamienicy, a figura Matki Boskiej jest o wiele starsza niż minarety wieńczące budynek. Zapewne więc, Rayski, po zakończeniu swych podróży tęsknił za orientem i zapragnął przebudować swój dom właśnie w tym stylu.

Choć czy to jedyny i prawdziwy powód zapewne pozostanie dla nas już na zawsze tajemnicą…

 

Synagoga Tempel – Ulica Miodowa 24

Źródło zdjęcia: World Monuments Fund

Źródło zdjęcia: trip-points

Ta krakowska synagoga wzniesiona została w drugiej połowie XIX wieku w stylu arkadowym według projektu Ignacego Hercoka. W ciągu kolejnych dekad była kilkakrotnie rozbudowywana, a najpoważniej według planów Beniamina Torbego w latach 1893-1894. Nazwa Tempel oznacza po prostu świątynia – była to nazwa jak najbardziej ogólna i odnosiła się do wielu syagog powstających w tamtych czasach na mapie Europy. Były one budowane od końca XVIII wieku przez Żydów postępowych, oświeconych, tzw. maskilów. Kolejną synagogę zwaną Tempel możemy zwiedzić np. we Wrocławiu.

Specyfiką postępowego programu synagogi Tempel były wygłaszane tu co Szabat (na przemian) kazania w języku polskim i niemieckim. Najwybitniejszym rabinem synagogi był Doktor Ozjasz Thon, w okresie międzywojennym także poseł na Sejm Rzeczpospolitej. Kolejną innowacją, oczywiście także wzbudzającą sprzeciw ortodoksyjnej społeczności miasta było dopuszczenie do śpiewu – obok kantora i chóru – kobiet.

Kaplica Wszystkich Świętych na Cmentarzu Salwatorskim

Źródło zdjęcia: Parafia Najświętszego Salwatora w Krakowie

Źródło zdjęcia: Ewa Maciejczyk Facebook

Trzecie miejsce na naszej liście jest chyba najbardziej niespodziewane – jest to kaplica cmentarna pod wezwaniem Wszystkich Świętych na Cmentarzu Salwatorskim. Została ona zaprojektowana przez jednego z najwybitniejszych współczesnych architektów polskich – profesora Witolda Cęckiewicza. Profesor ma na swoim koncie wiele różnych znanych projektów, między innymi hotel Cracovia, Kino Kijów, koncepcję rozbudowy Panteonu Narodowego na Skałce, czy oczywiście Sanktuarium Bożego Miłosierdzia w Krakowie – Łagiewnikach.  Skąd ten zwrot w stronę Orientu? Tego niestety nie wiemy, ale na pewno bardzo podoba nam się ta koncepcja i prosimy o więcej!

 

A Wy? Znaleźliście w Krakowie jakieś bliskowschodnie czy też (patrząc szerzej) orientalistyczne perełki? Jeżeli tak, zapraszamy do podzielenia się nimi z nami! 🙂 

Może Ci się również spodoba

Dodaj komentarz

Twój adres email nie zostanie opublikowany. Pola, których wypełnienie jest wymagane, są oznaczone symbolem *