Warda – „Egzorcysta” z Egiptu

Opętanie to stan, w którym człowiek znajduje się pod wpływem złego ducha lub demona, który zawładnął jego ciałem. Znamy ten temat przede wszystkim z filmów i książek. Niemal każdy chociaż słyszał o filmach takich jak Egzorcysta, czy też Egzorcyzmy Emily Rose. Jednak koncepcja opętania nie jest związana wyłącznie z chrześcijaństwem. Siły przejmujące ciało człowieka występują także w judaizmie, buddyzmie lub islamie i innych systemach wierzeń. Właśnie o opętaniu w islamie opowiada Warda.

Walid wraz z Amną przyjeżdżają do małej egipskiej wioski. Spotykają się z rodziną Walida, która boryka się z problemami finansowymi po śmierci ojca. Walid podejrzewa, że jego wuj chce odkupić ich ziemię wraz z domem i w tym celu próbuje straszyć rodzinę. W domu dzieją się jednak o wiele mroczniejsze rzeczy.

To właściwie cały opis fabuły tego filmu. Wątek finansowy pojawia się na początku filmu i przewija w dialogach, lecz obraz skupia się na tytułowej Wardzie, siostrze Walida. W trakcie filmu bohaterowie zaczynają podejrzewać, że jest ona opętana, a wydarzenia, których są świadkami tylko ich w tym przekonaniu utwierdzają. Niestety, sam fakt opętania nie wystarczy, by widza przestraszyć. Wynika to z ewidentnie niskiego budżetu filmu.

Obraz realizowany jest w konwencji tzw. found footage i całą historię widzimy na nagraniach z rozmieszczonych po domu kamer lub nakręconych przez Walida ujęć z ręki. W założeniu ma to zbudować atmosferę strachu i nadać filmowi dodatkowej autentyczności. Problem w tym, że aktorzy grają w niezbyt przekonujący sposób.

To co jednak warto zobaczyć w Wardzie to scena egzorcyzmu. Gdy rodzina jest już przekonana o stanie Wardy, postanawia wezwać szejka po to, by ten wypędził złe duchy z dziewczyny. Ta scena przybliża nam koncepcję opętania w islamie i pokazuje, w jaki sposób muzułmanie radzą sobie z mrocznymi siłami. Co ciekawe, egzorcyzmy muzułmańskie mają wiele wspólnego z chrześcijańskimi. Dla tej jednej sceny warto obejrzeć film traktując go jako materiał edukacyjny. Niestety, scena jest krótka i nie rekompensuje do końca dłużyzn wynikających z braku doświadczenia reżyseria Hadiego El Bagoury w horrorze. 

Może Ci się również spodoba

Dodaj komentarz

Twój adres email nie zostanie opublikowany. Pola, których wypełnienie jest wymagane, są oznaczone symbolem *