Wnuki Jozuego – najnowszy reportaż Pawła Smoleńskiego

 

Paweł Smoleński po raz kolejny wraca na Bliski Wschód by przyjrzeć się Izraelczykom i Palestyńczykom. W swojej nowej książce przygląda się tym razem szczegółowo tematowi, który zgłębia prędzej czy później każdy zainteresowany regionem. W swoich Wnukach Jozuego Smoleński na tapetę bierze osiedla budowane przez Żydów na Zachodnim Brzegu Jordanu. Patrzy zarówno na małe stanice, w których mieszka ledwie kilka rodzin w prowizorycznych domach improwizowanych z kamperów jak i na rozbudowane miasteczka liczące kilkanaście tysięcy mieszkańców jak choćby Efrat. Przede wszystkim jednak słucha swoich przewodników, którzy chcą mu pokazać swoją wersję konfliktu, któremu przygląda się świat.

Bohaterami reportażu Smoleńskiego są mieszkańcy nielegalnych w świetle prawa międzynarodowego osiedli budowanych od 1967 na Zachodnim Brzegu Jordanu (lub też, zależnie od narracji, w Judei i Samarii). Sytuacja panująca tam jest skomplikowana i trudna w całościowym zrozumieniu. Osiedla są obecnie jednym z dwóch głównych ognisk zapalnych konfliktu. Palestyńczycy i znaczna część lewicowych Izraelczyków uważają, że są one jednym z głównych powodów, dla których konflikt nie został rozwiązany. Ich myślenie nie jest pozbawione racji. Palestyńczycy zamieszkujący te tereny czują, że są okradani z ziemi, często ich gaje oliwne, winnice, pastwiska i pola uprawne są podpalane lub nielegalnie zajmowane przez Żydów. Z drugiej strony Arabowie nie pozostają dłużni i nie tylko demonstrują swoje niezadowolenie pokojowymi metodami, ale równie często w krwawy sposób rozprawiają się z osadnikami.

(…) skoro to takie małe, tak mizerne (choć piękne i różnorodne), o co więc kruszyć kopię, czym się zadręczać? Na Zachodnim Brzegu nie dzielny się taką refleksją ani z jednymi, ani z drugimi. Nie zrozumieją, a obraza pewna.

Ta wzajemna niechęć przeplata się też ze wspólnymi interesami i próbami współżycia, mniej lub bardziej udanymi. W końcu Arabowie pracują dla Żydów lub też wspólnie z nimi, uprawiają ziemię, opiekują się dziećmi, sprzedają w sklepach i wykonują rozmaite inne prace. Tak to w każdym razie Smoleńskiemu opisują rozmówcy. Ogromną zaletą tego reportażu jest to, że Paweł Smoleński nie daje wiary każdemu słowu jakie tylko usłyszy. W czasie rozmów sam się rozgląda i wysnuwa własne wnioski. Odwiedzając z jednym ze swoich przewodników supermarket słucha o tym jak sielankowe jest współżycie Arabów i Żydów w okolicach osiedla Efrat. Sam jednak widzi, że ustawiona przy wejściu bramka bezpieczeństwa dotyczy bardziej Palestyńczyków niż ich izraelskich sąsiadów.

Smoleński przypomina w książce niemal całą historię osadnictwa i izraelsko-żydowskiego nacjonalizmu po wojnie sześciodniowej. Dzięki temu czytelnik może sobie stworzyć pełen obraz tego co tak naprawdę dzieje się na Zachodnim Brzegu. Nie tylko widzi jak wpłynęły na miejscowych porozumienia z Oslo i kolejne zmiany władzy w Izraelu. Może zobaczyć także efekty mniej spektakularnych dla zachodnich mediów wydarzeń, takich jak powstanie partii Kach rabina Meira Kahane czy Gusz Emunim, pacyfikacji niektórych mniejszych osiedli, działalności radykalnych rabinów i kolejnych demonstracji Palestyńczyków czy też Izraelczyków. Autor stara się w miarę możliwości bezstronnie pokazywać opinie obu stron i konfrontować je z rzeczywistością.

Doświadczenie literackie Smoleńskiego widać też w tym jak posługuje się językiem, sprawiając, że o tak trudnych tematach czyta się z zaciekawieniem. Bez akademickiego zadęcia, skupiając się na pojedynczych przypadkach i osobistych przemyśleniach pokazuje w przybliżeniu jak wygląda prawdziwy Zachodni Brzeg i jego problemy. Dla każdego, kto interesuje się konfliktem izraelski-palestyńskim, chce zrozumieć co tak naprawdę siedzi w głowach osadników, powinna to być pozycja obowiązkowa.

Może Ci się również spodoba

Dodaj komentarz

Twój adres email nie zostanie opublikowany. Pola, których wypełnienie jest wymagane, są oznaczone symbolem *