Obyście zostali zapisani na dobry rok!

Wielkimi krokami zbliża się jedno z najważniejszych żydowskich świąt – Rosz ha-Szana. Rosz ha-Szana dosłownie oznacza Głowa Roku i jest żydowskim świętem, które chyba najbardziej ze wszystkich wykracza w swoim sensie poza judaizm jako taki. Jest świętem, którego sens jest uniwersalny, bo dotyczy całej ludzkości. Takie święta, jak np. Pesach (upamiętniające wyjście Żydów z Egiptu), czy Szawuot (otrzymanie od Boga Tory) nawiązują do najważniejszych wydarzeń w historii narodu. Rosz ha-Szana natomiast nie dotyczy żadnego wydarzenia związanego bezpośrednio i szczególnie z Żydami. Jest to święto bezpośrednio związane z Księgą Rodzaju, upamiętniające zakończenie Boskiej Kreacji, a dokładnie jej szósty dzień, kiedy to stworzony został Człowiek. Człowiek, który przecież nie był Żydem, ale praojcem wszystkich ludzi, to od niego właśnie wszystko się zaczęło.

Pierwszą ważną sprawą jest fakt, że nie jest to upamiętnianie powstania świata w sensie fizycznym – galaktyk, gwiazd, planet, oceanów, zwierząt, ale stworzenia istoty ludzkiej. Oznacza to, że właśnie dopiero stworzenie człowieka – jedynego boskiego tworu uczynionego na wzór i podobieństwo Boga – dopełniło świat czyniąc go ukończonym i sensownym. Dlatego Rosz ha-Szana – pierwszy dzień miesiąca żydowskiego miesiąca Tiszri – rozpoczynając kolejny rok w historii świata, jest jakgdyby „spóźniony”. W rzeczywistości przecież jest rocznicą przypadającą o pięć (metaforycznych) dni (epok stwarzania) później, niż ustanowione zostały podstawy świata materialnego.

Drugą ważną cechą tego święta jest to, że żydowski Nowy Rok obchodzony jest zupełnie inaczej niż Nowy Rok w naszej kulturze. Nie jest to raczej okazja do zabawy do białego rana, tańców i wszelakiego „spożycia”. Jest to Dzień Sądu. Przygotowania do tego dnia trwają już w poprzedzającym Tiszri miesiącu Elul i polegają na przygotowywaniu swoistego podsumowania dobrych i złych uczynków. Celem etycznym Rosz ha-Szana i następującego po nim (dziesiątego dnia tiszri) Jom Kipur jest przeegzaminowanie własnego życia, dostrzeżenie win, okazanie skruchy, przebłaganie Boga i skrzywdzonych bliźnich. Jest szczególną cechą judaizmu, że Nowy Rok jest okazją do oczyszczenia, wyzerownia konta, przeanalizowania swojego życia i – jeżeli to koniecznie – wprowadzenia zmian, poprawy swojego zachowania, postawy, podejścia, tak wobec Boga jak i ludzi.

Dwa dni, które trwa świętowanie Rosz ha-Szana są jednak dniami sądu nie tylko i wyłącznie nad Żydami. Bóg osądza wszystkie istoty i wszystkich ludzi na podstawie ich czynów i decyduje jakie będą ich przyszłe losy. Dlatego dni pomiędzy Rosz ha-Szana a Jom Kipur,  nazywane są Jamim Noraim (Dni grozy) lub Aseret Jemaj Teszuwa (Dziesięć Dni Skruchy). W dzień Rosz ha-Szana Bóg otwiera Księgi i zapisuje w nich przyszłość całej ludzkości – każdego człowieka z osobna, według rachunku jego win i zasług.

Ostatni dzień miesiąca Elul (wigilia Rosz ha-Szana), a więc zarazem ostatni dzień starego roku, spędza się na studiowaniu Tory i żałowaniu za grzechy. Jedna z modlitw, nazywana Szmone Esre odmawiana przy tej okazji mówi o Boskiej władzy nad całym światem i wyraża prośbę, aby wszyscy ludzie uwierzyli w Boga i przestrzegali jego przykazań. W tej modlitwie odmawia się trzy szczególne błogosławieństwa: Malchujot (dosł. Władza królewska) omawia zwierzchnictwo Boga nad światem, Zichronot (dosł. Upamiętnienie) ma przypominać, że Bóg sprawuje opiekę nie tylko nad narodem Izraela, ale nad całą ludzkością i Szofrot przywołuje otrzymanie Tory i dźwięk szofaru, który rozlegał się wówczas pod górą Synaj. Dęcie w szofar (róg barani, znacznie rzadziej antylopy lub gazeli) jest przykazaniem Tory, którego wypełnienie nakazane jest w pierwszy dzień Rosz ha-Szana, natomiast mędrcy ustanowili ten obowiązek również w drugi dzień święta.  

Wieczorem pierwszego dnia miesiąca Tiszri, w domach rozpoczyna się uczta. Serwuje się na niej dania związane symbolicznie ze świętem, mające przede wszystkim wyrażać szczęście, a więc są to dania bardzo słodkie, w to święto miód gra pierwsze skrzypce na stole. Okrągła chałka (którą je się maczając w miodzie) symbolizuje cykl roku, do tego kandyzowane daktyle, soczyste, świeże, aż nabrzmiałe sokiem granaty oraz poniekąd znaną nam gefilte fisz. Ryba na półmisku musi koniecznie mieć zachowaną głowę – aby w nowym roku Bóg sprawił, żebyśmy byli głową, a nie ogonem. Jabłka oraz marchew pokrojone na drobne ćwiartki lub plastry są, podobnie jak chałka, umaczane w miodzie by symbolizować szczęśliwy oraz słodki nadchodzący rok

 

          

 

               

 

Zgodnie ze świąteczną tradycją, podczas „Dni Trąbienia” w Niebie otwierano trzy księgi. Pierwsza zawierała imiona usprawiedliwionych, druga nieusprawiedliwionych, a trzecia z nich imiona niezdecydowanych. Właśnie z tego powodu, podczas święta (oraz w dni je poprzedzające) Żydzi życzą sobie wzajemnie: LeSzana towa tikatewu weTehatemu, a więc: „Obyście zostali zapisani (w Księdze Życia) na dobry rok!”.

Może Ci się również spodoba

Dodaj komentarz

Twój adres email nie zostanie opublikowany. Pola, których wypełnienie jest wymagane, są oznaczone symbolem *