Krótko: Przyszłość ropy w Arabii Saudyjskiej

Trzeciego marca 1938 roku amerykańskim koncernom udało się odkryć w Arabii Saudyjskiej pokaźne złoża ropy naftowej. Te poszukiwania, rozpoczęte w 1933 roku zmieniły na zawsze kształt królestwa położonego między Zatoką Perską a Morzem Czerwonym. Dzisiaj Saudowie posiadają drugie największe, po Wenezueli, rezerwy ropy naftowej i są drugim największym producentem, plasując się w klasyfikacji zaraz za Rosją. Szacuje się, że złoża naturalne Arabii Saudyjskiej są trzecie co do wielkości, wśród największych na świecie. Co więcej złoża ropy są nie tylko duże, ale też znajdują się niemal pod samą powierzchnią ziemi i pod ciśnieniem, co ułatwia wydobycie. W jaki sposób jednak Arabia Saudyjska je wykorzystuje i czy ma plan na moment, w którym ropy zabraknie?

Ekonomia Arabii Saudyjskiej jest ściśle związana z ceną ropy, ze względu na to, że Saudowie są największym na świecie eksporterem surowca. Wahania PKB są ogromne, w zależności od aktualnej ceny ropy na światowych rynkach. Przyczyniło się to do tego, że rodzina królewska zaczęła poszukiwać alternatywnego motoru napędowego gospodarki.

Już w latach 70-tych zaczęto wykorzystywać fundusze pochodzące z handlu ropą do rozwoju słabo rozwiniętej gospodarki. Celem było ustanowienie ekonomii nowoczesnego Państwa przemysłowego. Opracowane w tym celu plany skupiały się na rozbudowie infrastruktury, co rzeczywiście pozwoliło na osiągnięcie imponujących efektów – potroiła się ilość autostrad i wielokrotnie zwiększono produkcję energii, co pozwoliło na dostarczenie elektryczności w dotychczas odcięte regiony kraju.

Od tego czasu wdrażano kolejne plany, które miały umożliwić rozwój kraju, choć nadal ciężko jest mówić w tym przypadku o potężnej, nowoczesnej gospodarce. Saudowie zauważają jednak problemy, jakie stoją przed ich państwem. Obecnie wdrażany plan rozwojowy zakłada, że utrzymany ma zostać stabilny wzrost PKB na poziomie 3% rocznie, przy jednoczesnym 5% wzroście sektora prywatnego i 4% wzroście sektorów niezwiązanych z ropą.

Ciekawym przykładem prowadzonej w Arabii Saudyjskiej ekonomii niezwiązanej z ropą jest przemysł turystyczny tworzony pod pielgrzymów przybywających co roku na hadżdż. Co roku do świętych meczetów przybywa wtedy ponad dwa miliony osób. Choć nie tworzy to trwałych miejsc pracy, to szacuje się, że przy usługach dla pielgrzymów co roku zatrudnia się więcej osób, niż przy wydobyciu ropy.

Kolejnym planem, który ma podciągnąć ekonomię saudyjską jest program powstania sześciu tzw. „miast ekonomicznych”, które mają pełnić rolę specjalnych stref, w których będą mogły rozwijać się różne gałęzie przemysłu, niekoniecznie związane z petrochemią. Tego typu dywersyfikacja przemysłu ma sprawić, że kraj będzie konkurencyjny wobec swojego sąsiada, Zjednoczonych Emiratów Arabskich, których ekonomia jest w coraz mniejszym stopniu oparta na produkcji ropy (choć to w statystykach głównie zasługa Dubaju, który dzięki rozwiniętemu sektorowi usług zapewnia znaczący wzrost PKB). Arabia Saudyjska ma przed sobą długą drogę do rozwinięcia się w stronę nowoczesnej gospodarki, chociaż wpływ prywatnych inicjatyw i udział w projektach zagranicznych z pewnością ułatwia dalszy rozwój.

Może Ci się również spodoba

Dodaj komentarz

Twój adres email nie zostanie opublikowany. Pola, których wypełnienie jest wymagane, są oznaczone symbolem *