Szybkie myśli: Nowy Jedwabny Szlak i Ład Światowy

Polska Agencja Inwestycji i Handlu podała, że we wskaźniku „Belt and Road Index” Polska awansowała na 17. miejsce w rankingu 67 krajów najbardziej atrakcyjnych dla chińskich inwestycji zagranicznych. Wskaźnik został opracowany przez grupę doradczą Knight Frank. PAIH dodaje, że wśród europejskich krajów Polskę wyprzedza już tylko Estonia.

W ostatnich latach coraz częściej pojawiają się głosy dotyczące chińskiej koncepcji „Nowego Jedwabnego Szlaku”. Opinie na temat gospodarczej inicjatywy są skrajne – od euforycznych, po sugerujące, że jedynie Chińczycy na tym zyskają, dzięki otwarciu nowych rynków zbytu. Financial Times podało, że Szlak jest jedynie wizją polityczną, a nie rzeczywistym planem gospodarczym. Podstawowym problemem dla krytyków, oprócz braku równowagi w korzyściach z projektu, jest stabilność polityczna krajów, przez które szlak miałby przebiegać.

Streszczając koncepcję, zakłada ona, że za pomocą rozbudowy infrastruktury transportowej mają wzmocnić swoje połączenia handlowe z innymi krajami Azji, Bliskim Wschodem, Północną Afryką i Europą. Połączenie lądowe ma być oparte o tereny dawnego Jedwabnego Szlaku i poza handlem, ma również wzmocnić wymianę kulturową między uczestnikami projektu. Lądowy szlak ma być uzupełniony szlakiem morskim i również tzw. Szlakiem Lodowym, włączającym Rosję w projekt budowy szlaku na Morzu Północnym, wspomagając tym samym rozwój ośrodków w regionach arktycznym i subarktycznym.

PAIH ocenia Polskę jako jedną z najbardziej obiecujących gospodarek europejskich biorących udział w inicjatywie. Ze względu na stabilność państw zaangażowanych, obecnie uważa się, że jedyną drogą, jaką Chiny mogą się połączyć z Europą jest trasa przez Polskę. Analitycy podkreślają, że sytuacja na Bliskim Wschodnie uniemożliwia praktycznie poprowadzenie tamtędy szlaku handlowego. Podobnie problematycznym krajem jest Ukraina. Najbardziej prawdopodobnym odcinkiem w tym regionie jest obecnie trasa Kazachstan-Białoruś-Polska. Choć PAIH z dużą dozą euforii wypowiada się o Szlaku, podkreślając, że w minionym roku Agencja obsługiwała 8 chińskich inwestycji o łącznej wartości niemal 1,5 mld euro, to inicjatywę podejrzliwie oceniają Amerykanie.

W oczach administracji USA Jeden Pas, Jeden Szlak to inicjatywa, która oprócz potencjału handlowego podniesie również polityczny wpływ Chin w najważniejszych regionach półkuli północnej, otwierając również potencjalne drogi do Afryki. Znacząco zachwieje to już i tak podważoną pozycją USA jako światowego mocarstwa. Obecnie jest to bardzo istotne w polityce zagranicznej USA, zwłaszcza ze względu na upadający dawny porządek polityczny świata. Unilateralny porządek oparty o amerykańską hegemonię zastąpiony bilateralnym zderzeniem chińsko-amerykańskim z rosyjskim komponentem, lub nawet trilateralnym zderzeniem trzech potęg o zupełnie innym postrzeganiu swojej politycznej roli w ładzie światowym z pewnością będzie poważnym wyzwaniem nie tylko dla amerykańskiej polityki zagranicznej. W tym wszystkim na nowo będą musiały odnaleźć się Europa (zarówno poszczególne państwa jak i Unia Europejska) i Bliski Wschód, który nadal stanowi przede wszystkim amerykańską strefę wpływów. Polityczna odległość od Chin znacząco zmaleje, co w efekcie może doprowadzić do poważnych zmian polityki bezpieczeństwa i gospodarki tych regionów.

Obawy polityków amerykańskich są politycznie uzasadnione. Otwartym pytaniem pozostaje jednak, czy równie uzasadniona jest europejska i polska euforia?

Może Ci się również spodoba

Dodaj komentarz

Twój adres email nie zostanie opublikowany. Pola, których wypełnienie jest wymagane, są oznaczone symbolem *