Polska wersja izraelskiej ustawy?

Poważny kryzys dyplomatyczny między Polską a Izraelem wywołany reakcjami na przyjętą przez Sejm nowelizację ustawy o IPN, która penalizuje stosowanie terminu „polskie obozy śmierci” i sugerowanie polskiego udziału w Holokauście nie zmierza jeszcze do rozwiązania, lecz sytuacja rozwija się dynamicznie.

Podczas rozmowy telefonicznej między premierem Netanjahu a premierem Morawieckim politycy uzgodnili rozpoczęcie dialogu, który ma doprowadzić do porozumienia w sprawie kontrowersyjnej ustawy. W sprawie głos zabrał również przewodniczący Ligi Przeciwko Zniesławieniu i prezydent Andrzej Duda. Prezydent zapowiedział, że przed podpisaniem nowelizacji ponownie przeanalizuje proponowane przepisy. Do tej obietnicy odniósł się Abraham Foxman, stwierdzając, że nowe przepisy to próba „napisania historii na nowo”. Foxman zauważył, że jego organizacja walczy z zakłamywaniem historii i nie zgadza się na stosowanie terminu „polskie obozy śmierci, jednocześnie podkreślając, że nowe przepisy to niepokojący sygnał, że demokracja i wolność słowa w Polsce mogą być zagrożone.

Przewodniczący partii Jesz Atid skrytykował z kolei premiera Netanjahu i jego rząd za zgodę na rozpoczęcie dialogu ze stroną polską. Zdaniem Ja’ira Lapida te przepisy powinny być pogrzebane, a obozy koncentracyjne były budowane w Polsce z uwagi na współpracę polskiego narodu z III Rzeszą.

W całej sytuacji wyłoniły się również komentarze strony, która wydaje się nie być bezpośrednio zaangażowana w konflikt. Przedstawicielka Zjednoczonej Listy Arabskiej, Hanin Zubi, potępiła nowe przepisy jednocześnie zaznaczając, że Izrael nie powinien być nimi zaskoczony. Jej zdaniem ta nowelizacja to polska wersja izraelskiej ustawy umożliwiającej karanie organizacji, które święto niepodległości Izraela celebrują jako dzień upamiętniający wygnanie w 1948 arabskich mieszkańców rozmaitych terytoriów obecnego Izraela. Według Zubi Izrael sam zaprzecza jakoby był odpowiedzialny za zbrodnie wojenne dokonywane na Palestyńczykach.

Kontrowersyjna posłanka dodała, że w jej rozumieniu jedynym moralnym podejściem do Holocaustu byłoby zaprzestanie „instrumentalnego traktowania go” przez Izrael i pogłębienie podejścia do niego jako wydarzenia symbolizującego jeden ze szczytów ludzkiego zła i zła ciszy, wobec której stały ofiary Holocaustu.

W niedzielę inny poseł Knessetu, Zuheir Bahlul z Unii Syjonistycznej również skrytykował nowe polskie przepisy. Dodał jednak, że „choć nie chce obu tych sytuacji porównywać, to wielu posłów Knessetu również zaprzecza okupacji i nakbie”.

Może Ci się również spodoba

Dodaj komentarz

Twój adres email nie zostanie opublikowany. Pola, których wypełnienie jest wymagane, są oznaczone symbolem *