Szybkie myśli: Co grozi stosunkom politycznym Polski i Izraela?

W miniony weekend polskie media intensywnie publikowały coraz to nowsze doniesienia dotyczące komentarzy po wystąpieniu ambasador Anny Azari podczas uroczystych obchodów 73. rocznicy wyzwolenia obozu Auschwitz-Birkenau. W improwizowanym przemówieniu ambasador Azari odniosła się do przyjętej przez polski parlament nowelizacji ustawy penalizującej stosowanie terminu „polskie obozy śmierci” jak i sugerowanie udziału Polaków w Holocauście.

Jak podała ambasador, ustawa ta wzbudziła wielkie kontrowersje w Izraelu, a sam rząd Benjamina Netanjahu tę nowelizację „odrzuca” i traktuje jako możliwość karania za mówienie prawdy o Zagładzie. Jednocześnie podkreśliła, że nikt w Izraelu nie ma wątpliwości dotyczących tego, kto tak naprawdę budował obozy zagłady i, że nie byli to Polacy. Sprawa nabrała tempa po komentarzach premiera Mateusza Morawieckiego i byłego ministra finansów Izraela Jaira Lapida, podkręconymi dodatkowo przez wypowiedzi dziennikarzy z obu stron.

W całej sprawie najciekawsza wydaje się jednak przyszłość relacji politycznych Polski i Izraela. Do niedawna stosunki między obydwoma krajami można było określić wieloma przymiotnikami: poprawne, przyjazne, ciepłe, pozytywne. Dzisiaj sytuacja się znacząco skomplikowała. Relacje polityczne Polski i Izraela prowadzone są na poziomie tzw. government to government, co zakłada wspólne posiedzenia rządów obu państw odbywające się regularnie. W praktyce nie trzymano się nigdy zasady regularności, aczkolwiek spotkania te odbywały się częściej niż w przypadku relacji Polski i Francji, czy Polski i Niemiec, z którymi obowiązują Polskę podobne umowy.

Od dawna bilateralne relacje obu krajów nie wpadły w tak ciężki kryzys, który wydaje się być trudny do rozwiązania z jednoczesnym zabezpieczeniem interesów obu stron. Izrael, mający od wielu lat problemy w stosunkach z Unią Europejską i Organizacją Narodów Zjednoczonych, aktywnie poszukiwał sojuszników, którzy na forum obu organizacji mogliby być adwokatami jego sprawy. Po zmianie władzy w Polsce po roku 2015, kiedy problemy z UE zaczął mieć również polski rząd okazało się, że oba kraje mogą znaleźć w sobie wzajemne wsparcie polityczne. Z dużym entuzjazmem Izrael zapatrywał się na członkostwo Polski w Radzie Bezpieczeństwa ONZ, która publikowała wcześniej głównie krzywdzące w rozumieniu izraelskiego interesu narodowego rezolucje. Wielu politologów i analityków podejrzewało jednak, że Polska będzie zachowawczo odnosiła się do konfliktu izraelsko-palestyńskiego na forum Rady.

Dzisiaj, obserwując rozwój wydarzeń możemy się zastanawiać jaka jest przyszłość tych relacji? Podczas gdy kancelarie premierów Morawieckiego i Netanjahu publikują na Twitterze agresywne wiadomości wypełnione wzajemnymi oskarżeniami uruchamia się jednak w trybie pilnym rozmowy, które mają rozwiązać kryzys w relacjach. Izraelska opozycja krytykuje ambasador Izraela. Jednocześnie wielu obserwatorom umyka zebranie Rady Bezpieczeństwa ONZ z 25 stycznia, na którym ambasador Joanna Wronecka podkreśliła, że jej kraj popiera rozwiązanie dwupaństwowe i wspiera zarówno prawo Izraela do obrony jak i prawo Palestyńczyków do samostanowienia i niepodległości. Dodała również, że jej kraj martwi pogarszająca się obecnie sytuacja finansowa UNRWA, co może w konsekwencji doprowadzić do poważnych konsekwencji humanitarnych. Otwartym pozostaje pytanie, czy to, że oba wydarzenia zdarzyły się niemal równocześnie to zbieg okoliczności bez żadnego znaczenia, czy też jednak istnieje jakaś zależność między nimi?

Oba rządy odwołują się do prawicowych ideologii w budowaniu swojej polityki, zarówno wewnętrznej, jak i zagranicznej. Co jest jednak nowością w przypadku władzy w Polsce, obecny rząd dostrzega wagę polityki historycznej i można zauważyć, że w tej kwestii przyjmuje izraelskie metody prowadzenia dyskursu. W chwili obecnej dyskurs prowadzony przez obu aktorów polityki doprowadził do kursu kolizyjnego. Pytanie tylko, czy kryzys się pogłębi, czy też okaże się, że soft-power, któregoś z Państw jest na tyle dobrze rozwinięty, że uda się bez szkody wyjść z kryzysu.

Może Ci się również spodoba

Dodaj komentarz

Twój adres email nie zostanie opublikowany. Pola, których wypełnienie jest wymagane, są oznaczone symbolem *