Daktylove

Wiecie jaki jest najważniejszy, najpopularniejszy, najsmaczniejszy i zarazem najstarszy owoc Bliskiego Wschodu? Otóż jest to oczywiście daktyl! Jeżeli znacie jego smak, na pewno uwielbiacie daktyle tak jak my. Jeżeli próbowaliście i jednak nie przypadły Wam do gustu – spokojnie, to po prostu znaczy, że nie jedliście tych prawdziwych najprawdziwszych 😉 A jeżeli jeszcze nigdy nie mieliście okazji zjeść daktyla, musimy wysłać Was w trybie pilnym na zakupy, bo nie ma chwili do stracenia. Życie jest zbyt krótkie, by spędzić je bez nich!

Daktyle to tak zwane pestkowce, owoce o długości do 7 cm. Wyróżniamy dwa rodzaje – daktyle miękkie, po wyciśnięciu których otrzymujemy pyszny sok nazywany miodem palmowym, z którego wytwarza się również pożywny i smaczny chleb daktylowy. Drugi rodzaj to, tak zwane, daktyle twarde – pałaszuje się je na surowo lub mięli na mąkę, z której po dodaniu mąki jęczmiennej wypieka się tzw. chleb pustyni. Jest to możliwe dzięki wysokiej zawartości skrobi, którą charakteryzuje się ten typ daktyla.

Dlaczego nazywamy daktyle najstarszymi owocami Bliskiego Wschodu? Otóż, jego owoce są znane ludzkości prawdopodobnie już od 7 tysięcy lat! Pierwsze ludy, które odkryły właściwości tych owoców, to nasi praprapraprzodkowie z Afryki Północnej i Bliskiego Wschodu właśnie, a daktyle zrobiły na nich tak wielkie wrażenie, że postanowili wyryć ich wizerunki na skałach. Kuchnia starożytnych wykorzystywała te owoce do przeróżnych dań i na wiele sposobów, jednak najprostszym i najpopularniejszym z nich było jedzenie ich świeżych, często podczas różnych wydarzeń kulturalnych, takich jak na przykład przedstawienia teatralne. Daktyle pełniły więc funkcję dzisiejszego popcornu! Przecięta palma daktylowa osiąga rozmiary około 20 metrów wysokości, ale rekordzistki to drzewa nawet 35 metrowe! Obecnie najbardziej popularne miejsca uprawy daktyli to południowo-zachodnia Azja, północna Afryka oraz południowe stany USA. W stanie dzikim, niestety już dziś nie występuje.

Potrafili oni niezwykle wykorzystać ich praktycznie każdy element. Daktyle wykorzystywali do przygotowywania posiłków, zarówno w postaci surowej, suszonej, gotowanej jak i smażonej. Ponadto wytwarza się z nich mąkę daktylową, z której perskie kobiety wypiekały placki dla uczczenia śmierci i zmartwychwstania Zaratustry. Pestki stanowiły natomiast świetny materiał na opał, a po namoczeniu były wykorzystywane jako pokarm dla wielbłądów i baranów. Kłody i liście drzewa daktylowego były wykorzystywane jako materiał budowlany, a włókna pozyskiwane z liści stosowano w plecionkarstwie. Kwiatostan daktylowca po nacięciu wykorzystywano do produkcji wina i wódki. Należy jednak nadmienić, że wiele społeczeństw trudniących się hodowlą daktylowców, do dzisiaj wykorzystuje wszystkie jego atrybuty.

Te owoce to naprawdę małe supermany! Nie tylko zawierają w sobie związki o działaniu podobnym do aspiryny, antyoksydanty wzmacniające odporność oraz pomocne przy kaszlu czy katarze, zapobiegają również zakrzepom i zawałom serca, działają przeciwbólowo i przeciwzapalnie! Ponadto, są też świetnym lekarstwem na stres, ponieważ są bogate w magnez. 10-15 sztuk daktyli dostarcza dziennej porcji żelaza, a potas w nich zawarty dobrze zrobi osobom chorym na nadciśnienie tętnicze. Gdyby tego było za mało, jedząc je w postaci suszonych owoców, świetnie wesprą Waszą perystaltykę jelit i zlikwidują zaparcia ze względu na zawarty w nich błonnik.

W dzisiejszych czasach daktyle są najczęściej wykorzystywane jako dodatek do ciast, deserów i jako przekąska, zwłaszcza dla osób, które pragną zachować post lub szczupłą sylwetkę, a lubią słodkości – na pewno nie można odmówić im smaku, a dodatkowo są bardzo sycące! Z tego powodu cieszą się również popularnością wśród sportowców.

W krajach Bliskiego Wschodu ich zastosowanie jest zdecydowanie szersze. Daktyle wykorzystywane są do produkcji dżemów, octu, past, oraz słodkiego syropu, będącego substytutem cukru. Arabowie opracowali 365 daktylowych przepisów kulinarno-farmaceutycznych, po jednym na każdy dzień roku! My z kolei możemy zadbać, aby daktyle częściej występowały w naszym domu. Może zamiast batonów czy innych łakoci warto przerzucić się na zdrowsze zastępniki? Mamy do wyboru szeroką gamę gatunków. Podobno za najlepsze daktyle uchodzą deglet en nour o smaku muszkatołowym, halawi o smaku miodu oraz kalesh znad Zatoki Perskiej. No po prostu daktylove!

Może Ci się również spodoba

Dodaj komentarz

Twój adres email nie zostanie opublikowany. Pola, których wypełnienie jest wymagane, są oznaczone symbolem *