Dom Kalifa

„Sugestywnie przywołuje ducha niezwykłego miejsca. Łączy zalety poczytnej powieści z najlepszymi tradycjami książek podróżniczych” – Daily Telegraph

Byliście kiedyś na wakacjach tak wspaniałych, że przeszło Wam przez myśl „rzucam wszystko i zostaję tutaj na zawsze”? Ta książka opowiada o tym co się dzieje potem, gdy decyzje zostały podjęte, a walizki spakowane. I uwierzcie, to wcale nie jest łatwe!

Maroko. Casablanca! Któż by nie chciał chociaż chwilę pomarzyć o mieszkaniu tam! Gdzie daktyle i pomarańcze rosną w ogródku, słońca nie brakuje a dżiny biegają po salonie… Sielanka! Że będzie sielankowo i utopijnie z początku wydawało się również autorowi – Tahir Shah to nasz narrator i bohater w jednym, który wraz z żoną i dwójką dzieci wsiadł do samolotu, na zawsze zostawiając za sobą deszczowy i mglisty Londyn. Pierwsza podstawowa rozterka to: Który dom wybrać? W jakiej lokalizacji? I o co właściwie chodzi z tym targowaniem się?! Potem jest tylko lepiej – coraz bardziej zniecierpliwiona żona, ogromny zbiór książek, który utkwił w łapach marokańskich celników, a do tego muzułmańska ekipa remontowa, która swoim zaangażowaniem zawodowym przypomina filmy Barei… Co z tego wyniknęło? Zapraszam Was do sprawdzenia na własną rękę!

Książkę czyta się wspaniale, z resztą Tahir Shah to znany i poczytny brytyjski pisarz angielsko – afgańskiego pochodzenia, którego książki są tłumaczone na wiele języków świata. Jego poczynania literackie sięgają roku 1991, możecie śledzić je na stronie internetowej autora: http://www.tahirshah.com/, gdzie chwali się także filmami, które reżyseruje oraz podróżami, które kocha i opisuje w bardzo zabawnym, reportażowym duchu. Jego misją nauczanie i walka ze stereotypami – o Arabach, Bliskim Wschodzie, kulturze i historii, a jego ulubiona metoda naukowa to zabawa i duuużo śmiechu. Swoją pracę nazywa „budowaniem mostów” między Wschodem i Zachodem, uważa, że wszyscy ludzie z takich jak jego „mieszanych rodzin” powinni wspólnie działać dla sprawy. Po wydarzeniach z 11 września 2001 roku, swą misję przekuł nawet w fundację Qantara Foundation (qantara z j. arab. most).

Co bardzo ciekawe, jego marokański dom również posiadał swoją stronę internetową – od wydania książki cieszy się od ogromną popularnością i wielu czytelników było ciekawych postępów w remoncie i urządzaniu Domu Kalifa. Tamta strona niestety dziś już nie istnieje, ale i tak ciekawi odnajdą w sieci wiele zdjęć i filmików dziennikarzy oraz samego pisarza, między innymi tutaj: http://bewilderedinmorocco.com/highlights-from-talk-with-tahir-sha/

Może Ci się również spodoba

Dodaj komentarz

Twój adres email nie zostanie opublikowany. Pola, których wypełnienie jest wymagane, są oznaczone symbolem *