Ful, Czyli Bób Inaczej

kolacja-ful

Wiecie co to jest – aromatyczne, delikatne, korzenne i rozpływa się w ustach? Tak, to właśnie foul, zwany też fulem!
Foul Medames, bo tak brzmi jego pełna nazwa, to nic innego jak nasz polski, stary, dobry przyjaciel bób, z tą różnicą, że ten jest przyrządzony na bliskowschodnią modłę.

Dla Egipcjan ful jest tym, czym dla Polaków ziemniak, szczególnie nie potrafią się bez niego obejść mieszkańcy Kairu i Gizy, ale zajadają się nim także mieszkańcy innych krajów Bliskiego Wschodu oraz Afryki, a nawet Europy. Najstarsze wzmianki o tym daniu pochodzą już z czasów neolitu, a pierwszy na świecie przepis na ful został zapisany pismem hieroglificznym! W średniowieczu danie to spopularyzowało się wśród Kairskiej klasy średniej, która zamieszkiwała dzielnicę otaczającą łaźnie księżniczki. By żar pozostały po całym dniu podgrzewania wody nie poszedł na zmarnowanie, wielkie kadzie wypełniano bobem, który powoli dusił się w nich do miękkości. Później przyprawiano go, dolewano oleju i posypywano świeżymi ziołami i spożywano w towarzystwie pity, laffy lub kawałka chleba. Było to i wciąż jest jedno z najpopularniejszych dań śniadaniowych Bliskiego Wschodu.

W każdym z krajów przepis na ful jest troszkę inny. W Somalii jada się go z plackiem cieniutkim jak francuski crep, w Etiopii z chlebem, w Armenii zaś bób gotuje się w specjalnie wyselekcjonowanych do tego przyprawach. Było to (i z bólem serca musimy powiedzieć to w czasie przeszłym) jedno z ukochanych dań mieszkańców Aleppo, którzy zajadali się fulem gotowanym w oliwie z miętą i ostrą papryką.

Dziś najpopularniejsze sposoby przygotowywania fulu to dodanie do ugotowanego bobu mieszanki siedmiu przypraw arabskich, beszamelu, oliwy z czosnkiem i pietruszką lub sosu jogurtowo – tahinowego. Pod każdą postacią jest przepyszny! My przygotowując go w domu kierujemy się pierwszym z przepisów, bo uwielbiamy korzenne i aromatyczne arabskie przyprawy, a gdy chwilę się z nimi podusi, nakładamy go na talerz humusu i właśnie w ten sposób pałaszujemy. Jeżeli jednak nie czujecie się na siłach lub nie jesteście przekonani czy chcecie rozpocząć swoją przygodę z fulem od domowego gotowania, polecamy Wam serdecznie odwiedziny w Sami Am Am na Świętego Wawrzyńca w Krakowie. Właściwie wszystko tam jest przepyszne, ale ich ful nie ma sobie równych!

e7f38473-fa36-4172-9957-44baf85dac29

Może Ci się również spodoba

Dodaj komentarz

Twój adres email nie zostanie opublikowany. Pola, których wypełnienie jest wymagane, są oznaczone symbolem *