Zwyczaje pogrzebowe Bliskiego Wschodu

 

Listopad w Polsce zaczyna się od dobrze wszystkim znanego święta. Cmentarze w każdej mniejszej i większej miejscowości rozświetlają się tysiącami lampek, a groby bliskich zdobione są wieńcami. W krajach diaspory religii takich jak judaizm czy islam, możemy nawet zobaczyć lampki na cmentarzach tych religii. Zarówno Żydzi jak i muzułmanie nie widzą w tej praktyce nic niestosownego, o ile zniczy tych nie zapalają ich wyznawcy, ale bliscy, czy członkowie rodzin, którzy należą do innych tradycji religijnych.  Nas interesuje jednak to, jakie tradycje związane ze zmarłymi panują w krajach Bliskiego Wschodu.

W Islamie grób musi być skromny. Nie zdobi się go lampkami ani kwiatami. W wywiadzie dla PAP rzecznik Muzułmańskiego Związku Wyznaniowego RP Muza Czachorowski powiedział, że grób taki powinien się składać jedynie z większego kamienia tam gdzie głowa i mniejszego gdzie nogi. Tradycje pogrzebowe są jednak bardziej rozbudowane. W ostatnich chwilach życia przy umierającej osobie gromadzą się bliscy. Bardzo ważne jest dla muzułmanów, by nikt nie umierał w samotności. Przypomina się im, jakimi dobrami obdarzył ich Bóg za życia, a w ostatnich momentach zwraca się twarz umierającego w kierunku Mekki.

Po samej śmierci następują bardzo ważne rytuały, związane z obmyciem ciała i zawinięciem go w białe płótno, symbolizujące całkowite oddanie Bogu. Zadaniem mężczyzn jest ułożenie zmarłego w grobie na prawym boku, tak by twarzą był skierowany w stronę Mekki. Nie ma w islamie odpowiednika chrześcijańskiego dnia Wszystkich Świętych, czy też Dnia Zadusznego.

Cmentarz muzułmański w Sarajewie

Cmentarz muzułmański w Sarajewie

Podobnie w judaizmie, modlitwy za zmarłych zmawia się nie konkretnego dnia, kiedy cmentarze wypełniają się wiernymi, lecz cztery razy w roku przy okazji innych świąt: Sukot, Jom Kipur, Szawuot i Pesach. Pamięci konkretnego zmarłego poświęca się rocznicę jego śmierci, czyli jorcajt. Często na grobach zmarłych Żydów widzimy kamyki kładzione tam przez bliskich. Położenie samej płyty nagrobnej traktuje się jako wypełnienie przykazania, które jest uważane za najwyższą dobroć. Wynika to z tego, że zmarły nie ma jak wiernym odpłacić. Z tego też wywodzi się sama tradycja układania na macewach małych kamyków.

Żydzi przy zmarłych czuwają aż do chwili pogrzebu, nie pozostawiając ich nigdy samych. Na ciało zakłada się proste ubrania, a także talit (szal modlitewny) i cicit. Bardzo istotny jest czas do pogrzebu, który tradycyjnie nazywa się aninut. Nie powinno się w tym czasie niepokoić rodziny zmarłego, nawet poprzez składanie kondolencji, gdyż to moment, w którym bliscy mają wyrazić swój żal. Po pogrzebie rozpoczyna się trwający siedem dni okres sziwy, podczas którego rodzina w domu nie zakłada butów, nie obcina paznokci ani się nie goli, a siada jedynie na niskich krzesłach lub bezpośrednio na ziemi. W domach pobożnych Żydów często krzesła obraca się na ten moment do góry nogami. Co ważne, jeśli w trakcie tego tygodnia przypadają święta, takie jak Szabat, to  choć wliczane są w czas żałoby, to należy ją na czas świąteczny znieść.

Bardzo ciekawe tradycje mają również pochodzący z terenów Iranu zaratusztrianie. Wierzą oni, że ciało po śmierci jest nieczyste i kontakt z nim może prowadzić do skalania. Dlatego zoroastryzm zabrania pochówku zmarłych w ziemi, która uważana jest za czystą. Za śmierć odpowiedzialne jest w tej religii złe bóstwo Aryman, a martwe ciało skalane jest obecnością złego ducha. Aby ciało nie zanieczyściło ziemi należy je pochować w jeden z dwóch popularnych sposobów. Jeden z nich to umieszczenie go w kamiennym grobowcu wspierającym się na słupach oddzielających go od ziemi. Ten sposób popularny jest dzisiaj szczególnie wśród zaratusztrian w Iranie i na Zachodzie.

Wyznawcy zoroastryzmu w Indiach pielęgnują również starszą metodę pochówku – pogrzeb powietrzny. Na szczyt specjalnie do tego celu budowanych wież milczenia zanosi się ciała, gdzie rozebrane pozostawia się na pastwę padlinożernych ptaków, które wspólnie z palącym słońcem oczyszczają je do kości. Kości po wszystkim wrzuca się do otworu umieszczonego na szczycie wierzy, gdzie w gorącym klimacie zamieniają się one w proch.

To krótkie wprowadzenie do tradycji pogrzebowych i zadusznych Bliskiego Wschodu nie jest może najszerszym omówieniem tego zagadnienia. W regionie jest przecież jeszcze wiele mniejszych i większych religii. Jeśli znacie inne ciekawe tradycje to zapraszamy, byście się z nami podzielili swoją wiedzą.

 

Może Ci się również spodoba

2 komentarze

  1. Paulina napisał(a):

    Zawsze mnie dziwi, kiedy w Kairze widzę ‚pogrzebne namioty’ takie kolorowe wielkie niby-budowle, które stawia się przy meczecie w okolicznościach pogrzebu. Wygląda wesoło, a w środku żałoba.

  2. Dominika Zębala napisał(a):

    To brzmi bardzo ciekawie – przyślij nam kiedyś zdjęcie takiego namiotu, chętnie dodamy je do artykułu! 🙂

Dodaj komentarz

Twój adres email nie zostanie opublikowany. Pola, których wypełnienie jest wymagane, są oznaczone symbolem *